#29 Z.Boku odc. 7
Posted by Bartek on wrzesień 1st, 2010Kliknij aby powiększyć:

Kliknij aby powiększyć:

Sierpień zaczął się dość niepozornie i przez długi czas wydawało mi się, że nie będę miał się czym pochwalić. Nie to, żeby nic na blogu się nie działo, bo wpisów parę było. To była jednak moja jedyna działalność wokół bloga, bo skupiłem się na ratowaniu świata przed zagładą nuklearną… tak, tak… kupiłem Call Of Duty 4: Modern Warfare (sądząc po ostatnim wpisie na ecommerce.blox.pl, Wojciech Kyciak kupił tę grę już w maju :).
Mój ostatni rozmówca skierował mnie na nowy trop, prowadzący do kolejnych informacji, które mogłyby nam pomóc zgłębić największe tajemnice internetu. Co z tego wynikło? Zobaczcie sami…
Kliknij aby powiększyć:

Przypomnijmy – przyszła paczka. W środku znajdowała się oprawa i klosz wykonany z cieniutkiej blachy, wyposażony w odbłyśnik o specjalnej strukturze ukierunkowującej światło, a sama czasza od zewnątrz jest pokryta czarną, matową farbą, aby nie było refleksów i odbić. Ponieważ cała paczka była zawinięta jedynie w folię bąbelkową i stretch, ten przemegafantastyczny klosz przyszedł z lekka pogięty…
W tekście “Dobre praktyki w dziedzinie pakowania” poruszyłem temat pakowania, zabezpieczania i wysyłania towaru. Półtora miesiąca później zdarza mi się trafić na prawdziwy IED (improwizowany ładunek kurierski).
Kliknij aby powiększyć:

Dziś będzie krótko i banalnie. Teoretycznie banalnie. Gdyby przyjrzeć się tematowi głębiej, można dostrzec pewien problem. Otóż zdarza mi się trafić na strony, na których dział „kontakt” składa się z formularza kontaktowego. Niby nic dziwnego, ale z drugiej strony… formularz kontaktowy? Co on nam mówi? W zasadzie nic. Rzecz tym bardziej kontrowersyjna, że zdarza się na stronach firm usługowych, sklepów internetowych itp.
Zarówno jako sprzedawca, jak i nabywca, nieraz spotkałem się z sytuacją, w której chęć nabycia jakiegoś towaru jest skonfrontowana z polityką logistyczną oraz innymi czynnikami losowymi. Co ciekawe w biznesie internetowym rzadko dochodzi do sytuacji, w której sprzedawca mówi, że „nie ma” i zbywa klienta. To charakteryzuje raczej sklepiki stacjonarne obsadzone znudzoną załogą pozbawioną entuzjazmu. Sprzedawca internetowy niemal zawsze powie, że czas oczekiwania wynosi tyle i tyle…
Kliknij aby powiększyć:

Recent Comments